Uskrzydlona Waszymi cudownymi komentarzami chciałabym bardzo podziękować za wszystkie ciepłe słowa i komplementy. To niesamowite uczucie, które długo utrzymywało mnie pod sufitem ;) Wielkie buziaki dla Was.
Dziś kolejne odkurzanie...
Na prośbę mojej kochanej mamy, niedawno zdeklarowanej emerytki, przygotowałam zaproszenia pożegnalne dla jej współpracowników. Imprezka popołudniowa, skromna więc zaproszenia miały pasować do klimatu. Długo zastanawiałam się jak ugryźć temat i niemałą ilość karteczek. Postanowiłam wykorzystać hortensjowy stempelek, ukochane distressy i nadal wielbione perełki Rangera. Niestety zdjęcia nie oddają lśnienia Perfect Pearls na hortensjach. Przyznaję, że byłam pełna obaw, bo moja osobista mama nie bardzo rozumie moje zboczenie scrapowe. Wykazała się jednak dużym zrozumieniem i ku mojej radości i satysfakcji nie kryła zadowolenia. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają :)
Dziś kolejne odkurzanie...
Na prośbę mojej kochanej mamy, niedawno zdeklarowanej emerytki, przygotowałam zaproszenia pożegnalne dla jej współpracowników. Imprezka popołudniowa, skromna więc zaproszenia miały pasować do klimatu. Długo zastanawiałam się jak ugryźć temat i niemałą ilość karteczek. Postanowiłam wykorzystać hortensjowy stempelek, ukochane distressy i nadal wielbione perełki Rangera. Niestety zdjęcia nie oddają lśnienia Perfect Pearls na hortensjach. Przyznaję, że byłam pełna obaw, bo moja osobista mama nie bardzo rozumie moje zboczenie scrapowe. Wykazała się jednak dużym zrozumieniem i ku mojej radości i satysfakcji nie kryła zadowolenia. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają :)













